FOTO

view

Tajemnice zdjęć Top Geara

Polska edycja jednego z najbardziej znanych miesięczników motoryzacyjnych świata odniosła sukces m.in. dzięki wspaniałym zdjęciom. Zdradzimy kilka technik, którymi posługują się fotografowie magazynu "Top Gear".

Niezwykłość tych fotografii polega nie tylko na ich bardzo dobrej jakości. Cały sekret polega tkwi w tym, że ilustracje do miesięcznika "Top Gear" nie tylko prezentują najbardziej pożądane samochody świata, ale także oddają emocje. We współpracy z jednym z fotografów polskiej edycji magazynu, Bartkiem Szyperskim, pokażemy kilka sposobów na osiągnięcie podobnych efektów.

"Top Gear" – polska edycja magazynu

Absolutnie najszybszy miesięcznik dla mężczyzn – to najkrótsza definicja polskiego wydania jednego z najbardziej rozpoznawalnych magazynów motoryzacyjnych na świecie. Ikoną miesięcznika jest Jeremy Clarkson, numer 1 wśród dziennikarzy motoryzacyjnych. Prowadzony przez niego program telewizyjny "Top Gear" ogląda 350 mln widzów ze wszystkich zakątków Ziemi.

Numer z modelkami

Nad powstaniem każdego zdjęcia do "Top Geara" pracuje sztab ludzi. W tym przypadku oprócz fotografa i kierowców niezbędny był przyjazd na plan makijażystki, która na miejscu zajęła się przygotowaniem modelek. Nie są to modelki zawodowe, ale dziewczyny, które na co dzień biorą udział w wyścigach samochodowych.

Samo zdjęcie powstało późnym popołudniem (ok. 17) – w październiku o tej porze robi się już ciemno. Dzięki temu widać zapalone światła samochodów, a same auta nie giną jeszcze w mroku. Dość mocne przymknięcie przysłony (do f/11) spowodowało, iż głębia ostrości była na tyle duża, że wszystkie pojazdy zostały odwzorowane jako ostre.

Kierowcy w roli modelek. (fot. Chip.pl)


Pierwszy plan, a zwłaszcza twarze i sylwetki modelek, został doświetlony. W tym przypadku nie było czasu na zastosowanie lamp studyjnych, więc źródłem dodatkowego oświetlenia były poukrywane między samochodami trzy lampy Nikon SB800, komunikujące się drogą radiową z aparatem.

Sztuczki z lampami

Sfotografowanie wnętrza pojazdu w sposób oddający jego charakter nie jest łatwe. Kluczowe okazało się umieszczenie pod kierownicą wyzwalanej radiowo lampy, która mocno oświetliła spód deski rozdzielczej. Kokpit wydawałby się martwy, gdyby nie światła zegarów. Mocno otwarta przysłona i ostrość ustawiona na kierownicy sprawiły, że elementy deski oddane zostały lekko nieostro – inaczej niż na poprawnych zdjęciach informacyjnych.

Sztuczki z lampami. (fot. Chip.pl)


Efektowne przerysowanie

Użycie znacznie krótszej ogniskowej (tu 17 mm) powoduje, że elementy na pierwszym planie wydają się nienaturalnie duże. Sfotografowany w ten sposób samochód wygląda dzięki temu znacznie potężniej i efektowniej.

Efektowne przerysowanie. (fot. Chip.pl)


Zoom poprawia dynamikę

Techniką umożliwiającą niezwykle dynamiczne oddanie ruchu na czymś z natury tak nieruchomym jak zdjęcie, jest zmiana ogniskowej obiektywu w trakcie naświetlania, tzw. zoomowanie. Aparat trzymamy nieruchomo, przekręcając tylko pokrętło zmiany ogniskowej na obiektywie. Intensywność rozmycia zależy od tego, jak mocno i jak szybko zmienimy długość ogniskowej. Ważne jest jednak, aby położenie jakiegoś elementu kadru nie zmieniało się. Dzięki temu zostanie on zarejestrowany jako ostry – tak jak prawe światło i część nadkola w tym przypadku.

Zoom poprawia dynamikę. (fot. Chip.pl)

 

 

1 2

Komentarze (0): Dodaj komentarz »

Zobacz podobne