Tagi: telewizor, led, plazma, lcd, herce

Na wstępie przepraszam za mały zabieg socjotechniczny. Tak, oczywiście, LED to też LCD. Niestety nie wszyscy o tym wiedzą, a producenci i sprzedawcy robią wszystko aby przedstawiać telewizory LED jako lepsze i nowocześniejsze od tradycyjnych „elcedeków".

Tomasz Chmielewski/TrocheTechniki

 

 

W tym celu wykorzystują cały szereg środków począwszy od starannie przygotowanych reklam, odpowiednio sformułowanych tekstów w broszurach i prospektach, czy też zapewnienia „właściwego" szkolenia sprzedawcom ze sklepów RTV. I tak, w broszurze reklamowej jednego z producentów czytamy: „Sercem nowej linii telewizorów jest technologia LED firmy [...]. Rezygnacja z tylnego podświetlenia lampami CCFL pozwoliła stworzyć wyjątkowo smukłe urządzenia, jednocześnie zachowując wysokie standardy jakości obrazu". A nieco dalej w tym samym prospekcie: „Podświetlenie LED, w połączeniu z opatentowaną przez [...] technologią [...], oferuje niezwykle wyraźny i kontrastowy obraz o prawdziwie naturalnych kolorach (podkr. TCh)". W sukurs producentom idą odpowiednio przeszkoleni sprzedawcy, ci sami którzy tak niedawno głosili potencjalnym klientom, że technologia plazmowa to przeżytek, a poza tym plazmę trzeba okresowo uzupełniać, bo (jak każdy gaz) lubi się ... ulatniać. No cóż, pozostawmy na razie te twierdzenia bez komentarza i zobaczmy jak „wyższość" LED-ów wygląda w praktyce.

 

Samsung LE32C650 Samsung LE32C650

 


Samsung LE32C650 Samsung LE32C650

 

Założenia testu

Aby zweryfikować twierdzenia producentów postanowiliśmy przetestować dwa zbliżone cenowo telewizory LCD: jeden podświetlony konwencjonalnymi lampami CCFL, drugi nowoczesnymi diodami elektroluminescencyjnymi, czyli LED-ami. Wybór padł na lidera rynku firmę Samsung i następujące telewizory: LED-owy UE32C4000 i CCFL-owy LE32C650. Mają one zbliżone ceny, ale nieco odmienne specyfikacje. Postanowiliśmy sprawdzić, czy i w jakim stopniu telewizory te różnią się w tak zwyczajnej, a  marketingowo przemilczanej dyscyplinie jak jakość obrazu. W związku z tym poddaliśmy analizie następujące cechy: wierność odwzorowania kolorów, rozdzielczość obiektów ruchomych oraz kontrast i czerń. Nie testowaliśmy modnych funkcji internetowych, rodzajów plików obsługiwanych przez wbudowany odtwarzacz multimedialny, czy przydatności telewizora dla graczy (input lag itp.). Zanim jednak przejdziemy do testu, najpierw słowo o cenach.

 

 

Samsung LE32C650 Samsung LE32C650
Koszty

W tradycyjnych wielkopowierzchniowych sklepach UE32C4000 kosztuje poza promocją w granicach 1800-2000zł. W sklepach internetowych jest taniej i ceny zaczynają się od około 1450 zł (ale bez kosztów dostawy). Analogiczne wartości dla LE32C650 to 1700-2000 zł oraz 1600 zł.

 

 

Kolory

Oba telewizory odzwierciedlają kolory z wyraźnymi błędami. W przypadku LE32C650 maksymalne błędy nasycenia kolorów podstawowych mieszczą się w przedziale od (-8,5%) do +1,8%. Z kolei dla UE32C4000 analogiczne wartości to (-12,1%) i +9,4%. Jak widać podświetlany lampami CCFL LE32C650 jest tu wyraźnie lepszy.

 

Samsung UE32C4000Samsung UE32C4000

 

 

Rozdzielczość obiektów ruchomych

Ta cecha jest szczególnie ważna dla wszystkich tych, którzy chcą oglądać wyraźny i ostry sport czy filmy akcji. Pomimo tego, jeżeli używasz telewizora głównie do oglądania posiedzeń Sejmu, przemówień Prezydenta lub pokazów slajdów, pomiń ten akapit i przejdź do następnego rozdziału.

LED-owy UE32C4000 to model „50-hercowy", czyli bez układu, który ma zapobiegać smużeniu. W UE32C4000 rozdzielczość pozioma obiektów poruszających się z prędkością 6,5 piksela na klatkę wyniosła zaledwie 300 linii, co jest wartością bardzo niską, choć typową dla większości tanich elcedeków. Również i LE32C650 przy wyłączonym układzie Motion Plus 100Hz zapewniał tę samą kiepską rozdzielczość. Jednakże włączenie układu Motion Plus 100Hz zwiększało rozdzielczość poziomą do 600-650 linii, co istotnie poprawiało ostrość obrazu. Podejrzewamy, że gdyby zastosować układ Motion Plus 100Hz w UE32C4000, osiągnąłby on zbliżony, jeśli nie identyczny wynik jak LE32C650. Oczywiście firma Samsung ma w swojej ofercie 32-calowe LED-owe telewizory z układem 100Hz, ale dopłata do tak wyposażonego odbiornika (np. UE32C6000) to wydatek rzędu 200-400zł. Jak widać samo zastosowanie diod LED bez podświetlenia skanującego, czy układów typu Motion Plus nie wnosi nic do poprawy rozdzielczości ruchu.
Telewizor z podświetleniem LED - LG 32LE5300 (fot. LG)Telewizor z podświetleniem LED - LG 32LE5300 (fot. LG)

 


Kontrast i czerń

Tu właśnie „leży pies pogrzebany". Po dokonaniu pomiaru tym samym kolorymetrem, używając tego samego generatora obrazu oraz w takim samych pozostałych warunkach otrzymaliśmy odmienne wyniki. LED-owy UE32C4000 miał (po zaokrągleniu) współczynnik kontrastu ANSI rzędu 1500:1, co można uznać za wartość dostateczną, ale niezbyt imponującą. Z kolei LE32C650 osiągnął współczynnik 3700:1, co jest bardzo dobrym wynikiem - ponad dwa razy lepszym niż u LED-owego rywala. Ba, ten wynik przewyższa nawet dużo droższe modele Samsunga jak UE46C8000 (1300:1), czy nawet flagowego i ultradrogiego UE46C9000 (też 1300:1). Zaraz, zaraz. Czy to znaczy, że wszystkie LED-y mają taki słaby kontrast? Na szczęście nie. Dobre modele z krawędziowymi diodami LED, lecz bez strefowego wygaszania potrafią osiągnąć współczynnik kontrastu rzędu 1900:1 (Sony 40HX800), 2000:1 (Sharp LC46LE925), czy nawet 2900:1 (Philips 40PFL8605). Jak widać, pod względem kontrastu, LED-y LED-om nierówne.

 

Sony-KDL-40HX80 (fot. Sony)Sony-KDL-40HX80 (fot. Sony)

 

Skąd zatem taka różnica w wynikach pomiędzy dwoma Samsungami? To proste: niższy kontrast LED-owego UE32C4000 wynika z gorszej czerni - była ona ponad dwa razy jaśniejsza od tej w LE32C650, w którym zamontowano „przestarzałe" lampy CCFL. Dociekliwym czytelnikom pozostawiam odpowiedź na pytanie, z czego wynika gorsza czerń w UE32C4000: czy z zastosowania innej (czytaj: gorszej) 32-calowej matrycy, której niższy koszt ma za zadanie skompensować zastosowanie droższych (ale modnych) LED-ów, czy też z samego faktu zastosowania silnie świecących diod krawędziowych usiłujących doświetlić oddalony środek ekranu? A może powodem jest jedno i drugie?

 

 

Podsumowanie

Tym kończy się nasze krótkie porównanie wybranych parametrów obu telewizorów. O ile jestem przekonany, że smuklejszy i bardziej modny LED-owy UE32C4000 znajdzie wielu nabywców, to z drugiej strony mam nadzieję, że ci, którzy przeczytają ten test, podejmą całkiem odmienną decyzję. A zatem wiwat CCFL! Stary, ale jary!

 

Jaki telewizor kupić. Plazma czy LCD?

 

Co wciskają nam producenci telewizorów

 

Komentarze (84)

  • osom

    2011-06-07, 14:12

    Nie chcę się czepiać, ale LED jest typem podświetlenia telewizorów LCD. Pytanie powinno brzmieć: Jaki telewizor kupić. LED czy CCFL?

  • joł:)

    2011-06-07, 15:27

    Na wstępie masz napisane, że przepraszają za pomyłkę a poza tym tez jestem za ccfl i plazmą a led to jedna wielka ściema i tyle no chyba ze sharp 52LE700 zaj.... tv

  • lol

    2011-06-07, 15:30

    Problem w jakosci obrazu nie polega na jego podswietlaniu tak do konca ! np UE46B7020 lub UE46B7000 nie widziałem lepszego obrazu niz na tym tv podswietlany jest ledami a co najsmieszniejsze cena tego tv od prawie 1/5 roku stoi w miejscu i waha sie ok 6 tys zł tajemnica tkwi w dobrej matrycy a nie w podswietlaniu

  • Vivaldi

    2011-06-07, 15:31

    Plusem LED jest bardzo zauważalna oszczędność energii, smukłość to nie "trend", tylko udogodnienie w małym mieszkaniu, gdy telewizor wieszamy na na ścianie. W drugiej mierze podświetlanie lampami jest mniej trwałe niż LED. A czerń, zależy w jakim stanie jest telewizor i czy podświetlanie mamy dynamiczne, bo w tym przypadku elektronika bardzo ładnie wygasza diody i czerń jest bez zarzutu.

  • eFeM

    2011-06-07, 15:33

    Myślę, ze ten test jest trochę bez sensu. A właściwie bez sensu zostały dobrane testowane telewizory. Cena nie powinna być tu brana za kryterium. Wolałbym przeczytać porównanie telewizorów, które różnią się jedynie (bądź głównie) rodzajem podświetlenia. I tu pytanie powinno brzmieć: czy warto dopłacić za nowsza technologie? Kryterium ceny od razu skazuje TV ledowy na porażkę, bo skoro sama technologia jest droższa to wiadomo ze przy jednakowej/zbliżonej wartości obu odbiorników ten starszy będzie lepiej wyposażony w inne technologie jak np. 100 Hz!. Dlatego lepiej byłoby wykonać test np. Sony KDL EX 501 oraz KDL EX 701, lub analogiczne TV innych firm (tych samych serii).

  • q

    2011-06-07, 15:34

    A i tak najlepszy i najbardziej naturalny obraz uzyskujemy z tej "przestarzałej" plazmy i właśnie takiego porównania brakuje. Np. taki Panasonic serii V, albo nawet G ( 30 ) zjada wszystkie podobne cenowo LEDy czy LCD na śniadanie pod względem jakości ( zarówno obrazu, jak i wykonania )...

  • V

    2011-06-07, 15:43

    Niech jeszcze dopiszą że to artykuł sponsorowany. Kupiłem rok temu LED, więcej w tym propagandy niż pożytku. Nie dajcie się zwieść internetem.

  • Film Polski

    2011-06-07, 15:48

    LCD / LED w funkcji "serca" kina domowego - KOMPLETNA PORAŻKA. Faktura obrazu zupełnie nie przystaje do tego, czego oczekuje się po filmie. Obraz zawsze pozostaje taki, jakbyśmy oglądali program telewizyjny na żywo. A przecież nie o to chodziło... Jeśli ktoś na swoim wielkim ekranie zamierza głównie oglądać filmy (kinowe), niech sobie sprawi plazmę.

  • zzz

    2011-06-07, 15:49

    Szkoda że autor nie porównał tv tej samej serii. Porównując serie 4 do serii 6 to jak citroena do audi. Trochę nie ta bajka

  • xyz

    2011-06-07, 15:54

    jak już mowa o cenach, to jednak mało zawsze mówi się o kosztach eksploatacji i to zarówno w sklepie jak i na tego porównaniach!

  • zobacz wszystkie
  • Trwa ładowanie Trwa ładowanie