Tagi: p2p, piractwo, torrenty, torrent



Ściągając przez WWW omijasz blokady pobierania plików .torrent i nie udostępniasz ich innym, więc nie jesteś przestępcą. Nasi zachodni sąsiedzi już niemal zapomnieli o pobieraniu torrentów przerzucając się na usługi podobne do Rapidshare.

CHIP.PL



Powodem są pozwy, które dosyć szybko docierają do właścicieli komputerów lubujących się w torrentach. Ostatnio w naszym kraju dzieją się rzeczy podobne, więc wiele osób zastanawia się czy wciąż korzystać z tej metody transmisji plików. Jednak w przypadku tego protokołu problemem nie jest ściąganie, a udostępnianie plików. Odbywa się ono równolegle do pobierania i powoduje, że automatycznie stajemy się przestępcami. W przypadku opisywanej usługi ściągamy przez http://, a ta funkcja nie umożliwia udostępniania plików. Transfer odbywa się tylko w jedną stronę, a więc jesteśmy kryci, a za wszystko odpowiada Torrific. Brzmi nieźle.

 

Ponadto gdy pracujesz przy komputerze, możesz być pewien iż administrator zatrudniony w twojej firmie dostał rozkaz od prezesa, aby zablokować dostęp do torrentów. Wiele osób również w domach nie ma dostępu do torrentów. Są one blokowane przez dostawców internetu, a w najlepszym przypadku transfer jest znacznie ograniczany. Jeżeli jest inaczej, prawdopodobnie jesteś szczęściarzem i powinieneś zacząć grać w Lotto.

 

 

Ściągamy przez WWW

Wygląda na to, że rozwiązaniem wszystkich tych problemów jest nowa usługa – Torrific. Wystarczy wejść na stronę www.torrific.com, zarejestrować się (wystarczy podać e-mail/hasło i od razu możemy ściągać), wkleić adres pliku .torrent, adres strony lub słowo kluczowe i rozpocząć pobieranie.

 

Oczywiście programiści zwęszyli w tym wszystkim interes i pobieranie za darmo ma ograniczony transfer. W redakcji udało się osiągnąć ok. 70 kB/s. Ponadto przed rozpoczęciem pobierania trzeba swoje odczekać, czyli równe 180 sekund. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to znacznie lepsze niż całkowita blokada ściągania torrentów w naszej firmie (tu pozdrawiamy admina ;).



 

Jeżeli darmowa oferta jest niewystarczająca, a chcemy mieć dostęp do plików .torrent, warto zastanowić się nad wykupieniem usługi Premium. Jej koszt to $10 miesięcznie i z czasem może stać się to świetną alternatywą dla Rapidshare/Megaupload/Hotfile itp. Za tą kwotę utrzymujemy dostęp do maksymalnego transferu i znika nieco irytujące 180 sekund, które trzeba odczekać przed rozpoczęciem pobierania.

 

Komentarze (58)

  • wania

    2011-10-01, 07:34

    bezmyslnosc nie boi .... autor nic nie rozumie ..... juz samo sciaganie "zakazanych" programow lub muzyki jest przestepstwem a rozpowszechnianie to dodatkowe przestepstwo.

  • Tak mi mów

    2011-10-01, 07:54

    wania zapoznaj się z przepisami prawa i dopiero się wypowiadaj a tak to tylko stek głupot ci wyszedł

  • conv

    2011-10-01, 08:03

    Warto dodać, że istotą torrentów jest ściąganie, JAK I udostępnianie - możemy ściągać dany plik tylko dlatego, że ktoś nam już go udostępnia. Inaczej nie byłoby to możliwe. Stąd też uważam, że nie tędy droga.

  • Ja

    2011-10-01, 08:08

    Kto będzie te pliki udostępniał jak wszyscy będą z tego korzystać? Wszystkie pliki musiały by być na jakimś serwerze, a jak na razie większość jest na komputerach użytkowników. Przecież ściąganie z torrentów polega na tym, że każdy wysyła do każdego. Poprawcie mnie jak się mylę.

  • charly

    2011-10-01, 08:16

    Bezmyślność autora tematu jest porażająca,gdyby większość zaczęła tak ściągać to transfery ograniczyłyby się do minimum, gdyż nie byłoby po prostu od kogo ściągać. To byłaby prosta droga to samodestrukcji tego formatu. Podobnie jak to się kiedyś stało z programami typu emule

  • a

    2011-10-01, 08:19

    wania... jak nie wiesz to się nie wypowiadaj... ściągać można... nie można udostępniać... problem polega na tym że jak piszę autor, najczęściej ściągając jednocześnie sami udostępniamy innym...

  • Andre

    2011-10-01, 08:23

    To nie pobieranie plików .torrent zawierających jedynie sumy kontrolne i odnośniki do serwerów pośredniczących w wymianie plików (trackerów nie udostępniających treści chronionych prawem autorskich) może być nielegalne, tylko samo pobieranie i udostępnianie tychże treści od innych użytkowników p2p.

  • arek

    2011-10-01, 08:32

    widać czytać ustaw nie umiesz ani znajomością prawa też nie grzeszysz albo może jesteś pacownikiem zaiksu i próbujesz oszukać ludzi. ściągać muzykę oraz fimy w polsce można legalnie jedynie co to nie można jej udostępniac.

  • ~ja

    2011-10-01, 08:33

    Powinno być napisane ARTYKUŁ SPONSOROWANY przecież od razu widać ze reklamuje stronę i nie ma za wiele wspólnego z prawdą. Po pierwsze admin tak jak torrenty równie dobrze zablokować dowolną stronę internetową (i tu pozdrowienia dla redaktora), po drugie nie sądzę aby obecnie dostawcy internetu nakładali jakieś restrykcje na torrenty, bo sami sobie by szkodzili ludzie po prostu szybko przeszli by do konkurencji. no i po trzecie jak mam płacić 10$ to wolę sobie właśnie wykupić konto premium na którymś wspomnianych serwisów Rapidshare/Megaupload/Hotfile lub chyba najlepiej na FileServe bo nie da się ukryć tam żywotność plików jest dłuższa (nie musi być seedów) choc czasem kasują nielegalne a prędkość pobierania na koncie premium to maks łącza.

  • Iglok

    2011-10-01, 08:48

    Ściąganie na własny użytek nie jest przestępstwem. Tylko rozpowszechnianie tego.

  • zobacz wszystkie
  • Trwa ładowanie Trwa ładowanie