Czego nie robić, fotografując? Siedem grzechów głównych początkującego fotografa
Data dodania: 22.06.2011
Taki już urok bycia początkującym, że popełnia się błędy. Oczywiście nikt ich nie lubi i każdy chciałby ich unikać, lecz ich obecność jest nierozerwalnie związana z nauką jakiejkolwiek dziedziny. Poniżej prezentujemy listę tych najczęściej popełnianych przez ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fotografią.
Na początek...
Zanim zaczniemy naszą wyliczankę, przypomnijmy o jednej podstawowej sprawie - błędy są rzeczą złą tylko wtedy, gdy nie służą jako informacja zwrotna i przyczynek dla poprawy. Dlatego, jeśli w trakcie lektury zauważycie u siebie którykolwiek z poniższych "grzechów", nie powinniście traktować tego w kategoriach personalnych, lecz wyłącznie jako bezosobową poradę co można zrobić, aby wasze fotografie były lepsze.
Zapraszamy do lektury!
Grzech I - poleganie wyłącznie na sprzęcie
Musicie zawsze pamiętać, że to fotograf wykonuje zdjęcie przy pomocy aparatu, a nie odwrotnie. Dlatego słabe zdjęcie można wykonać nawet wysokiej klasy lustrzanką renomowanej firmy. To fotograf musi postrzegać i przetwarzać, myśleć, mieć pomysł, wreszcie dobrać ustawienia sprzętu i wcisnąć spust migawki. Profesjonalny aparat nie zrobi z Was profesjonalisty, ale też odwrotnie - słaby sprzęt nie musi Was automatycznie dyskwalifikować. Jeśli myślicie o fotografii na poważnie, to polegając wyłącznie na automatycznych ustawieniach, nie osiągniecie prawdziwej biegłości.
Cyfrówka czy lustrzanka? Tani aparat nie musi oznaczać marnych zdjęć, a drogi nie gwarantuje fenomenalnych fotografii
Automat jest szybki i łatwy w obsłudze, ale tylko manualne ustawienia zapewnią stuprocentową kontrolę nad wykonywanym zdjęciem. Podobnie fotografia wykonana z lampą błyskową jest szybsza i łatwiejsza do wykonania, ale długi czas naświetlania sprawi, że zdjęcie będzie wyglądało dużo atrakcyjniej i mniej "płasko". Poza tym, rzecz jasna, trening czyni mistrza - czego nie można powiedzieć o beztroskim wciskaniu guzika w trybie AUTO.
Grzech II - nieczytanie instrukcji
Niby to oczywiste, że tylko dogłębne poznanie możliwości sprzętu pozwoli wykorzystać go w stu procentach, niby wiadomo, że godzina spędzona na lekturze instrukcji obsługi może oszczędzić Wam wielu dni frustracji. Niby. Wiele osób jest tak podekscytowanych posiadaniem nowego sprzętu, że zwyczajnie zapomina o przeczytaniu choć krótkiego fragmentu dołączonej doń broszury. A potem? Potem w najlepszym wypadku zaskoczenie ("a więc to TU jest lampa błyskowa!") w najgorszym - wizyta w serwisie i związane z nią koszty.

W świetle powyższego warto zerwać z ogólnonarodową tradycją ciskania do kosza każdego dołączonego świstka i uczenia się możliwości sprzętu metodą prób i błędów.
Grzech III - opowiadanie o niczym
Zdjęcie, które nie przedstawia nic ciekawego, to w większości przypadków zdjęcie zmarnowane. Kiedyś swego rodzaju zaworem bezpieczeństwa była ograniczona długość klisz i skomplikowany proces związany z ich wywołaniem i wykonaniem odbitek. Potrafiło to zazwyczaj wymóc na fotografie swego rodzaju autocenzurę. Upowszechnienie fotografii cyfrowej i rosnąca nieustannie pojemność kart pamięci zniosła to ograniczenie, czego skutkiem stał się prawdziwy zalew zdjęć o, delikatnie mówiąc, zróżnicowanej jakości.
fot. Canon
W nawiązaniu do grzechu pierwszego trzeba jasno zdać sobie sprawę, że zdjęcie bez określonego tematu może być użyteczne wyłącznie w kategoriach treningu, testowania możliwości aparatu i osiągania biegłości w jego obsłudze. Jednak hołubienie każdej wykonanej fotografii i publikowanie na przykład w internecie, to działanie pozbawione sensu z dwóch powodów. Po pierwsze, oglądanie setek zdjęć, które przedstawiają rzeczy trywialne i nieciekawe, zwyczajnie nuży. Jeśli macie własną galerię internetową i wrzucacie kilkadziesiąt zdjęć bez pomysłu, lub powielających ten sam koncept, to osoba przeglądająca je, znudzi się już po obejrzeniu kilkunastu z nich i nigdy więcej nie zajrzy na Waszą stronę. Po drugie: zamiłowanie do pstrykania wszystkiego, co tylko mamy w zasięgu wzroku, rodzi konieczność kupowania kolejnych nośników, żeby zarchiwizować rosnącą kolekcję. Kolekcję, której rozmiary wykluczają możliwość obejrzenia jej przez kogokolwiek.
Jeśli chcecie wykonywać ciekawe fotografie, to miejcie o czym. Interesujące ujęcia, nietypowe zjawiska, zabawne sytuacje, pełne emocji obrazy zasługują na uwiecznienie. Kolejny autoportret z ręki, setne zdjęcie własnego samochodu, tysięczna fotka niedawno kupionej sukienki lub wypitych na imprezie butelek alkoholu, albo dwadzieścia ujęć nowej fryzury - prawdopodobnie niekoniecznie.
„Artykuł pochodzi z serwisu www.swiatobrazu.pl”




Wi-Fi - jak sprawić, by działało szybciej i pewniej
Co w domu zabija twoją sieć Wi-Fi?
Jak rozwiązać problemy z łącznością sieciową
Jak domowym sposobem wzmocnić sygnał sieci bezprzewodowej
Podstawy konfiguracji sieci bezprzewodowej

ramtamtam
2011-06-23, 14:51
Cytat : "Cyfrówka czy lustrzanka? Tani aparat nie musi oznaczać marnych zdjęć, a drogi nie gwarantuje fenomenalnych fotografii" Lustrzanka cyfrowa (bo o takich chyba mowa,to też cyfrówka ! Fail panie autor.
Radomir31
2011-06-23, 14:59
Krótko...zbyt krótko aby amator mógł cokolwiek z tego wynieść:) Dodam, że z małych kompaktów nie wyciśniesz takich efektów z ostrością choć byś nie wiem jak kombinował z ustawieniem przysłony.
Romek
2011-06-23, 15:09
Przede wszystkim: to trzeba czuć. Światło i cień, i to, co chce się sfotografować, ale też: czuć sprzęt, tak jak kowboj znał swoje pistolety. Wtedy można robić zdjęcia. Jeśli brak wyczucia, brak talentu - powstaną co najwyżej schematyczne fotki, których w sieci są miliardy.
meme
2011-06-23, 15:19
W "małych cyfrówkach" to często nawet manualnego trybu nie ma. Co tu mówić o operowaniu czasem/przysłoną...
:*
2011-06-23, 15:20
chociaż oczywiście aparat cyfrowy nie jest złym wyborem i zdjęcia niekoniecznie muszą być gorsze ,lustrzanki i aparaty profesjonalne dają więcej możliwości i mogą poprawić jakość zdjęć ....
Panie ramtatmta
2011-06-23, 15:25
Panie "Ramtamtam" - dowiedz się pan najpierw jak działa i czym charakteryzuje się "cyfrowa LUSTRZANKA" zanim zaczniesz pan siać bzdury, wprowadzając czytających w błąd. Cyfrowa lustrzanka nie jest ani CYFRÓWKĄ ani LUSTRZANKĄ a posiada jedynie pewne wybrane cechy wyżej wymienionych skomponowane w swego rodzaju hybrydę która jest znacznie lepsza od cyfrówki i to pod najważniejszym względem a niewiele gorsza od lustrzanki od której różni się praktycznie tylko cyfrową kompresją, którą i tak można w większości aparatów wyłączyć.
rollei
2011-06-23, 15:28
Nie istnieje siedem rad, które pozwolą amatorowi wygrać world press photo!
Facet, który nakręcił kamerą zabójstwo KENNEDYEGO był zwyczajnym amatorem, a jego materiał pokazały wszystkie telewizje świata, i będą je pokazywać do końca!
Nie istnieja zdjęcia słabe, sa tylko zdjecia źle stanięte! Fotograf musi znaleźć się w tym miejscu, mieć przygotowany aparat, nacisnąc spust, i jeżeli przed aparatem stanie się coś ciekawego, to i zdjęcie będzie ciekawe!
Szukanie dziania się, faktów do zarejestrowania, jest najważniejszą rzecza, w której moga amatorzy przebić zawodowych fotopstryków! Poniewaa tych drugich jest dwustu, a tych pierwszych milion.
I dlatego opowiadanie im o głębi ostrości, o czasie migawki, ekspozycji jest pozbawione sensu!
Mają wyjać aparat,ustawić go na auto, i wciskać spust!
A reszta zależy od trafu i szczęścia!
WYŁĄCZNIE!!!
keV
2011-06-23, 15:29
Przykładowe zdjęcia zarówno te ze ścianą jak i tramwajem pokazują, że autor powinien jeszcze mocno sie podszkolić zanim zacznie pisać poradniki.
pawel
2011-06-23, 15:43
W zwykłych cyfrowych kompaktach nie ma tak wysokiej przysłony jak f/22!! Więc rady co do głębi ostrości niech sobie głęboko wsadzi gdzieś i puknie w główkę.
polo
2011-06-23, 15:44
To ma być poradnik???????
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się » Zarejestruj się »