Tagi: gimp, grafika, jpg, retusz, zdjęcia

Trudno dziś nie mieć cyfrowego aparatu fotograficznego. Jeśli ktoś nie ma normalnego aparatu, na pewno ma telefon komórkowy, którym może robić zdjęcia. A ponieważ zdjęć cyfrowych nie trzeba „wywoływać”, by je obejrzeć, robimy ich bardzo dużo. Potem powstaje problem: zdjęć mamy dużo i nawet po skopiowaniu ich na komputer należy je przejrzeć, posegregować, niektórym przyda się lekki retusz czy korekta typowych dla cyfrowych fotografii problemów.

Autor:
Piotr Kulik


Programów, które pomogą to zrobić, jest bez liku. Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam pokrótce 10 naszym zdaniem najlepszych bezpłatnych narzędzi do przeglądania, katalogowania oraz szybkiego retuszu zdjęć. Przedstawione poniżej programy (oprócz Windows Photo Viewer) zapewniają podobny zestaw funkcji niezbędnych przy przeglądaniu obrazków. Dzięki nim wyświetlimy zdjęcia i inne obrazki, wykadrujemy je, przeskalujemy, odszumimy, wyostrzymy, rozjaśnimy, poprawimy kolory, pozbędziemy się czerwonych oczu czy jednym kliknięciem zamienimy kolorowe zdjęcie na czarno-białe lub sepie, a następnie zapiszemy tak zmieniony obraz w jednym z wybranych formatów. Nie bez znaczenia jest obsługa wielu formatów graficznych, w tym fotografii w coraz częściej spotykanym formacie RAW, czy możliwość wyświetlenia i edycji danych EXIF. Każdy z programów zapewnia również dodatkowe funkcje, które odróżniają go od innych, i to na nich chcielibyśmy skupić uwagę Czytelników. Pamiętajcie jednak, że to wyłącznie krótki przegląd.

Zdecydowaliśmy się zacząć od najprostszych programów, a skończyć na tych najbardziej rozbudowanych. Co istotne, rozbudowane nie zawsze znaczy: skomplikowane. To nie jest zatem zestawienie od najlepszych do najgorszych. Wszystkie aplikacje z wyjątkiem pierwszej możecie swobodnie pobrać z naszego działu Pliki. Wystarczy kliknąć w ikonę programu.

Zaczynamy od Przeglądarki fotografii systemu Windows, będącej jednym z programów dostępnych od razu po zainstalowaniu systemu Windows 7. Aplikacja ta jest zintegrowana z systemem i nie można jej oddzielnie pobrać. Zapewnia tylko wyświetlanie i obracanie obrazków bez jakichkolwiek innych możliwości manipulacji obrazem, do tego umie wyświetlić skromną liczbę formatów, ale doskonale sprawdzi się jako szybka przeglądarka obrazków w formatach: JPEG, PNG, BMP, ICO. Dodatkowo bezpośrednio z poziomu programu można wysłać wybrane zdjęcie pocztą elektroniczną czy nagrać na CD/DVD. Program jest dostępny w języku polskim.

 

Imagina to zupełnie inna liga. Umie wyświetlić wszystkie popularne formaty obrazków, kilkanaście formatów RAW, obrazki HDR w formacie EXR oraz kilka formatów wideo. Do tego program robi znakomity użytek z bibliotek DirectX, co przekłada się na płynne powiększanie, pomniejszanie i obracanie wyświetlanych zdjęć. Ale to nie wszystko, bo autor umożliwił przeglądanie zdjęć w trybie 3D – nie jest to może nic rewolucyjnego, ale jest ciekawą alternatywą dla typowego wyświetlania obrazków. Program jest dostępny tylko w języku angielskim.

 

FuturixImager ma nieco odmienną formę. Oprócz funkcji przeglądania obrazków dostajemy prosty edytor, w którym obok stosowania filtrów możemy edytować obrazek, po prostu po nim rysując czy wycinając wybrane obszary. Jest to również pierwszy z prezentowanych programów, który umożliwia bezstratne obracanie i przycinanie obrazków w formacie JPEG. To niezwykle przydatna funkcja, gdyż pozwala przeprowadzić te operacje i zapisać wynik bez ponownej kompresji, a co za tym idzie – utraty jakości. Należy pamiętać, że te operacje są natychmiastowe i nie ma możliwości ich cofnięcia. Program bez problemu wyświetli popularne formaty graficzne, jak i kilka formatów RAW. Jest dostępny w języku polskim.

 

PhotoScape oprócz możliwości przeglądania zdjęć zapewnia kilka innych, wyspecjalizowanych modułów, dzięki którym szybko i wygodnie przeprowadzimy podstawowe operacje na obrazkach. Trzeba z kilku fotografii złożyć jedną, dużą stronę lub skleić kilka obrazków w jeden panoramiczny, a może zmienić kilkoma kliknięciami nazwę kilkudziesięciu plików lub przekonwertować je na inny format? Nie ma najmniejszego problemu, ten program to umie. Do tego dołączony edytor ma rozbudowane funkcje manipulacji obrazem, pozwalające dodać do fotografii ramki, dymki, tekst, rysować po nich czy zastosować jeden z kilkunastu filtrów. Program jest dostępny w języku polskim.



StudioLine Photo Basic to potężne narzędzie do katalogowania, wyświetlania i prostej obróbki graficznej, z możliwością zastosowania różnego rodzaju efektów. Warto odnotować, że przeprowadzane w programie zmiany na zdjęciach nie powodują zmian w oryginalnym pliku. Zdjęcia można grupować w albumy, opisywać, a następnie wygenerować na ich podstawie galerię gotową do opublikowania w internecie. Niestety, program ten ma jedną zasadniczą wadę: nie jest dostępny w języku polskim. Przy tej liczbie funkcji może to być problemem.



RAW Therapee nie jest programem dla każdego. Z popularnych formatów umie wyświetlać tylko pliki: JPEG, PNG, TIFF, ale swoje prawdziwe możliwości pokazuje dopiero przy zdjęciach w formacie RAW. Co prawda z funkcji przeglądania obrazków nie znajdziecie tu zbyt wielu poza wyświetlaniem miniaturek oraz możliwością oceny przy użyciu do pięciu gwiazdek, flagowania czy pokazywania informacji o wyświetlanym zdjęciu, ale program rekompensuje to rozbudowanymi funkcjami edycji zdjęć. Dodatkowo wszelkie przeprowadzane na zdjęciu operacje nie są zapisywane od razu w obrazku, a w postaci listy zastosowanych funkcji. Dopiero w momencie eksportowania zdjęcia wszelkie operacje zostają zastosowane i zapisane w pliku wynikowym. Warto dodać, że wszystkie działania przeprowadzane w programie operują na 16-bitowym kolorze. Całości dopełnia możliwość zastosowania jednego z trzech wydajnych algorytmów demosaicingu (EAHD, HPHD, VNG-4), czyli zamiany punktów matrycy na obraz cyfrowy, co jest niezwykle przydatną funkcją przy obrabianiu fotografii w formacie RAW. Program jest dostępny w języku polskim.



FastStone Image Viewer jest reklamowany przez autorów jako szybka, wygodna w użyciu przeglądarka obrazków z możliwością konwersji pomiędzy formatami oraz edycji. I na tym można by poprzestać, gdyż wymienione przez autorów funkcje realizuje wzorowo. Bez problemu wyświetlimy w niej popularne formaty graficzne i fotografie w formatach RAW używanych przez głównych producentów aparatów. Z ciekawszych funkcji należy wymienić możliwość wyświetlenia do czterech obrazków jednocześnie w celu wizualnego porównania nieznacznie różniących się zdjęć. Dzięki pięciu wyspecjalizowanym kreatorom da się stworzyć pokaz slajdów, w którym można wykorzystać muzykę i zastosować 150 efektów przejść pomiędzy zdjęciami, utworzyć fotoindeks, skonwertować obrazki na format PDF/TIFF, rozdzielić na kilka obrazków pliki warstwowy czy zrobić zdjęcie panoramiczne, sklejając w jedną fotografię kilka mniejszych. Program jest dostępny w języku polskim.



XnView to przeglądarka, która już na starcie deklasuje konkurencję, jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych formatów: umie wczytać ich ponad 400, a zapisać – w ponad 50. Czyni to z XnView nie tylko wygodną przeglądarkę z masą opcji edycji fotografii, ale również niezwykle przydatny konwerter, dzięki któremu możemy skonwertować za jednym zamachem dowolną liczbę zdjęć z możliwością zastosowania wielu oferowanych przez program filtrów. Zaawansowani użytkownicy na pewno docenią możliwość zapisania takiego procesu w formie skryptu. Czytelnicy, którzy często dzielą się swoimi zdjęciami przez internet, na pewno docenią możliwość umieszczenia obrazków z poziomu programu w witrynie ImageShack (po wysłaniu obrazka jest otwierana zawierająca go strona, z której można skopiować odnośniki). Są również dostępne bezstratne operacje na obrazkach w formacie JPEG i wiele, wiele innych funkcji, których nie sposób wymienić. Niestety, program ma jedną zasadniczą wadę, która potrafi skutecznie zniechęcić: nie zapamiętuje wprowadzanych przez użytkownika danych, co sprawia, że korzystając z danej funkcji, trzeba je za każdym razem wprowadzać ponownie. Program jest dostępny w języku polskim.



IrfanView zapewnia dwa wzajemnie uzupełniające się moduły. Pierwszy, w którym użytkownik spędza większość czasu, wyświetla pojedynczy obrazek, na którym możemy przeprowadzać wszelkie operacje edycji. Drugi moduł pozwala wyświetlać zdjęcia z wybranego katalogu lub katalogów w postaci miniaturek, których wielkość można konfigurować. Możliwości programu można zwiększać przez zastosowanie dodatkowych wtyczek, wprowadzających obsługę nowych formatów graficznych, dodających filtry i efekty oraz inne funkcje. Jedną z tych, o których warto tu wspomnieć, jest Radical Image Optimization Tool, w skrócie: RIOT, dostępna również jako samodzielna aplikacja. To specjalny program do optymalizacji wielkości pliku wynikowego. Umożliwia wizualne śledzenie w czasie rzeczywistym wpływu parametrów kompresji na jakość wynikowego obrazka i jego wielkość. Pozwala skonwertować obrazki na format JPEG oraz 256-kolorowe PNG i GIF. Oprócz trybu interaktywnego program udostępnia funkcję optymalizowania obrazka do zadanej wielkości pliku. Wystarczy podać wymaganą wielkość pliku wynikowego, a program sam dobierze najlepsze parametry, które spełnią to kryterium. IrfanView jest dostępny w języku polskim.

 

Na koniec chcielibyśmy przedstawić program znany (choćby ze słyszenia) wielu Czytelnikom.Picasa, czyli narzędzie firmy Google do wyświetlania zdjęć i zarządzania nimi, to prawdziwy „kombajn”. Co prawda nie ma funkcji cenionych przez zaawansowanych użytkowników w przedstawionych powyżej aplikacjach, ale oferuje wygodne funkcje katalogowania zdjęć z możliwością ich edycji i retuszu. Zmiany wprowadzane na zdjęciach są zapisywane jako lista operacji, co nie zmienia oryginału i pozwala wycofać je w dowolnym momencie. Utworzone w programie albumy można kilkoma kliknięciami opublikować jako album internetowy przypisany do swojego konta Google. Jeśli album to za mało, nic nie stoi na przeszkodzie, by ze zdjęć stworzyć film i opublikować go od razu w serwisie YouTube. Program zapewnia również możliwość tworzenia kolaży ze zdjęć i dodawania do nich geotagów, dzięki którym przypisuje się do zdjęcia informację o miejscu jego wykonania (funkcja wymaga zainstalowanego programu Google Earth). Inną niezwykle ciekawą funkcją jest wyszukiwanie twarzy i możliwość przeglądania zdjęć, na których dana osoba się pojawiła. Oczywiście, to funkcja automatyczna i zdarzają się jej błędy, ale i tak wygodniej poprawiać jej pomyłki, niż robić to samodzielnie.

To tylko wycinek możliwości programu. Mamy nadzieję, że ten krótki opis zachęci Czytelników, którzy jeszcze nie znają tego narzędzia, do jego przetestowania. Program jest dostępny w języku polskim.

 

Nie chcieliśmy wskazać tego jedynego programu, który można by określić jako najlepszy. Wszystkie teoretycznie służą do przeglądania zdjęć, ale każdy ma unikatowe funkcje, które sprawiają, że w niektórych zastosowaniach będzie lepszy niż inne. I tak jak w innych artykułach, tak i w tym pragniemy mocno podkreślić, że to właśnie potrzeby użytkownika powinny determinować wybór programu lub kilku programów do codziennego użytku: inny do szybkiego przeglądania obrazków, inny do grupowania zdjęć w albumy, inny do ich kadrowania i retuszowania w celu późniejszego wydrukowania, jeszcze inny do obróbki RAW-ów. Wszystkie przedstawione tu programy są bezpłatne do zastosowań domowych, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by samemu zapoznać się z ich możliwościami.

 

Komentarze (1)